Kontrowersje wokół likwidacji PZOPP w Łańcucie

Wypowiedzi odczytane na „lancut gada”, jak i te usłyszane w czasie rozmów, także z młodzieżą, skłoniły mnie do przekazania  informacji, przynajmniej tym, którzy zechcą zajrzeć na moją stronę.

Powiatowy Zespół Ognisk Pracy Pozaszkolnej w Łańcucie to jednostka organizacyjna Starostwa Powiatowego w Łańcucie. Działa od wielu lat, choć w swojej historii miała różne chwile. Takich struktur w Polsce już nie ma ( może za pojedynczym wyjątkiem).

Nie mam jednak zamiaru wracać do czasów zajęć w „ogródku jordanowskim”. Wtajemniczeni wiedzą o czym mówię.  Od 12 lat, od czasu gdy Pani Anna Sokołowska została dyrektorką, praca zespołu ognisk nie budziła większych kontrowersji, ale ciągle odbywała się dyskusja nad tym, dlaczego wszystkie zajęcia mają odbywać się w Łańcucie, a nie w innych miejscowościach powiatu. Część zajęć wyprowadzono z głównego miasta i umiejscowiono w gminach. Może i dobrze, wzrosły jednak koszty delegacji- o ile nie mylę się. Trzeba wspomnieć, że nie było kolorowo, bo budżet placówki był corocznie zmniejszany, z 1 500 000 zł do obecnych ok.560 000 złotych, oczywiście rocznie. Zmniejszano wymiar godzin zajęć nauczycielskich, zmniejszano nawet wydatki na nagrody sportowe (puchary, statuetki) dla dzieci i młodzieży, a  administracja zostawała prawie bez zmian. Dokonywano więc znaczących cięć finansowych i nikt nie płakał, jak to ma obecnie miejsce na forum lancut gada. Do likwidacji placówki przymierzano się w czasie IV kadencji, ale nie było wielu odważnych do zaproponowania zmian lub nie uzyskano poparcia większości radnych.

W tej kadencji padł wniosek z Komisji Edukacji, Kultury, Sportu i Rekreacji RPŁ, aby PZOPP przekształcić (zlikwidować). Dwie formy zmierzały do tego samego punktu. Wybrano likwidację, choćby ze względu na szybsze i łatwiejsze wprowadzenie zmian prawnych. Przyjęto uchwałę intencyjną, uzyskano pozytywną opinię Kuratora Oświaty w Rzeszowie i we wtorek 23 czerwca przyjęto na Radzie Powiatu uchwałę o likwidacji. Nie było głosów przeciwnych, 4 bądź 5 radnych wstrzymało się od głosu. Wszystkie projekty uchwał Komisja Edukacji zaopiniowała pozytywnie (prawie jednogłośnie).

Nam, Polakom, każda likwidacja źle się kojarzy i mamy podstawy, aby tak myśleć.

W tym przypadku za likwidacją idzie jednak wizja zmian, które mają na celu dostosować charakter zajęć do potrzeb uczniów. Chodzi więc o dobro młodzieży. 

Trzeba jasno powiedzieć, że Starostwo Powiatowe w Łańcucie odpowiedzialne jest przede wszystkim za szkolnictwo ponadgimnazjalne i w moim przekonaniu, oferta powinna być skierowana do młodzieży szkół ponadgimnazjalnych. Samorządy gminne mają na tyle środków, aby zadbać o dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów. I robią to w sposób bardzo dobry. Czy trzeba społeczeństwu przypominać, że nauczyciele prowadzą nieodpłatne zajęcia wynikające z art.42 Karty Nauczyciela. Z tego co wiem, w szkołach czasami jest tyle zajęć, że może wystąpić „walka” o dziecko.

Wypowiem to co powiedziałem w czasie obrad: nie lubię hipokryzji, naszego starostwa nie stać na samodzielną budowę czy remont np. 0,5 km drogi lub chodnika,  jeśli gminy nie dofinansują takiego zadania  w 75 lub 80 procentach, a chcemy organizować dodatkowe zajęcia dla dzieci z całego powiatu.

Likwidacja placówki nie następuje dlatego, że nauczyciele źle pracowali, ale dlatego, że charakter zajęć trzeba dostosować do aktualnych potrzeb młodzieży i zakończyć wydatki na niepotrzebną strukturę organizacyjną. Nauczyciele, którzy prowadzili zajęcia są specjalistami, dlatego poradzą sobie na rynku pracy. Oprócz Pani dyrektor, praca pozostałych nauczycieli w PZOPP nie była jedynym i podstawowym źródłem utrzymania. Big Band Sokoły przejdzie pod Gminę Białobrzegi, tam zresztą mieli próby. Gracja pozostanie pod starostwem i należy ją dofinansować, bo wyjazdy są kosztowne. Nie można zrzucać większości wydatków na rodziców.(wiem o czym mówię, bo córka tańczyła w Gracji). Zachowany zostanie Powiatowy Organizator Sportu, bo kto ma organizować system współzawodnictwa sportowego dla wszystkich typów szkół powiatu łańcuckiego, jeśli nie powiat?  Mam nadzieję, że ogłoszony zostanie przez starostwo nabór na realizację projektów edukacyjnych  przez szkoły ponadgimnazjalne w 2016 roku i w następnych latach. Ze swej strony zapewniam, że Komisja Edukacji taki system opracuje i przedstawi Zarządowi.

Przy likwidacji powstaną oczywiście pewne oszczędności, może nawet 300 000 zł. Zobaczymy. Rodzi się jednak pytanie: co za te pieniądze chcemy zrobić? 

Utworzyć nowe miejsca pracy w starostwie, jak piszą i chcą na forum? (Wyjaśnienie: Jednostką utworzoną do walki z bezrobociem jest Powiatowy Urząd Pracy, a nie utrzymywanie i mnożenie etatów w starostwie).

Czy zacząć budowę hali sportowej, bo to co mamy było ekstra, ale 30-40 lat temu. A może przynajmniej wybudować choć jedno boisko zewnętrzne o bezpiecznej nawierzchni? A może przeprowadzić remont w liceach, bo … młodzież przychodzi z pięknych gimnazjów? A może… ???

Rozczulanie się więc nad utratą kilku godzin przez parę osób ( bo nie chodzi tu zapewne o dobro dzieci i młodzieży) jest zwykłą „gadaniną ” uprawianą na forach internetowych. Bynajmniej nikomu nie chcę odbierać prawa komentowania, ale narodzie łańcucki – do rzeczy!

Dodaj komentarz